Traktuj się jak samochód
Traktuj się jak samochód
Reklama

W czasach, kiedy coraz więcej ludzi przechodzi na jasną stronę mocy i daje się porwać sportowej fali, w siłę rośnie także drugie spektrum. Im więcej ćwiczących, tym więcej hejterów, którzy zrobią wszystko, aby zdeprecjonować walczących o lepszą formę. Ostatnio spotkałem się z opinią, że spędzając czas na siłowni można tylko i wyłącznie zamienić się w narcystycznego półmózga skupionego na własnym ciele. Moim zdaniem zdrowa dawka narcyzmu ostatecznie się przydaje.

Żyjemy w czasach, gdzie nasze społeczeństwo jest skrajnie konsumpcyjne. Ślepo gonimy za nowym telefonami, termowizorami, najnowszymi ciuchami, czy kolejnym nieprzydatnym gadżetem. Jedną z najbardziej celebrowanych własności jest samochód. Każdy posiadacz czterech kółek wie, ile potrzeba czasu i pieniędzy, aby dostatecznie zadbać o swoje auto i większość właśnie to robi. Wymiana płynów eksploatacyjnych, nowe części, myjnia co tydzień – wszystko, aby ukochane auto było sprawne w stu procentach. I tu dochodzę od sedna – auto zawsze można zmienić na inne, ze swoim ciałem jesteśmy uwiązani do końca życia. Dlaczego zatem tak dbamy o rzeczy materialne, a nie o samego siebie?

Ostatnio jeden z moich bliskich znajomych dopytywał mnie, dlaczego tyle czasu poświęcam na sport. Przecież nic z tego nie mam! Po czym pojechał wlać w swoją furę V-Power, a w siebie pół litra Pepsi i Hot-Doga. Jego auto jest w lepszym stanie technicznym niż on sam. Wszystko byłoby prostsze, gdybyśmy traktowali samych siebie jak swoje rzeczy. Tak jak jesteśmy zapatrzeni w auta i telefony, tak powinniśmy być zapatrzeni w siebie. Wtedy owszem, można to nazwać narcyzmem, ale to Ci narcyzi będą się cieszyć dobrym zdrowiem i formą do końca życia. Można śmiać się z selfie z siłowni, ale to Ci, którzy wrzucają te zdjęcia są, zostając przy motoryzacyjnych porównaniach, sportowymi furami.

Myślę, że każdy, kto rozpoczął swoją przygodę ze sportem, spotkał się już z najróżniejszymi epitetami i durnymi tekstami. Jest jedna, najlepsza metoda na wszystkich malkontentów – robić swoje dalej, z uśmiechem. Bo w ostatecznym rozrachunku, to my – sportowe świry – będziemy górą.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKurkuma – przyprawa o niezwykłych właściowościach
Następny artykułTen pierwszy raz
Rocznik ’87. Wychowany na rapie, komiksach i grach wideo. Po latach postanowił być jak ich bohaterowie i teraz robi formę niczym Bruce Wayne. Kiedy nie biega lub nie przerzuca żelastwa na siłowni, siedzi z nosem w książce. Zakochany w biegach przeszkodowych. Uwielbia motywować innych, aby również podnieśli tyłki z kanapy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here