Sylwester, to dobry czas na postanowienia noworoczne
Sylwester, to dobry czas na postanowienia noworoczne
Reklama

Za kilka dni Sylwester, a po nim Nowy Rok. Dla wielu z nas jest to moment przełomowy w wszelakich dziedzinach życia. Popularne są tak zwane „postanowienia noworoczne”, w których króluje „Schudnę.” oraz „Zacznę uprawiać sport.”. Ile z nich zostaje wprowadzonych w życie i zrealizowanych?

Postanowienia noworoczne: Styczeń

Styczeń, początek postanowienia. Siłownie i kluby fitness są oblegane, a sklepy ze zdrową żywnością mają swój złoty czas. Kilogramy spadają, wydolność się poprawia, podnosimy pierwsze kilogramy w przysiadach. Dietetyk jest z nas dumny – trzymamy plan żywieniowy w stu procentach.

Luty, marzec. Chodzimy na trening już rzadziej, częściej pozwalamy sobie na odstępstwa od jadłospisu. Tłumaczymy sobie to zmęczeniem bądź już zrzuconymi kilogramami. „Schudłam, to przecież mogę.”

Czerwiec. Mija pół roku, a także połowa mniej ćwiczących na siłowni w porwaniu ze styczniem. Przecież są wakacje, pojawiają się wyjazdy, gofry, lody i grille. „Raz się żyje”. Trening idzie w zapomnienie – „Trenować nad morzem? Na wakacjach? Nigdy!”. A gdzie podziało się nasze postanowienie z 1 stycznia?

Nie należy w stu procentach negować postanowień noworocznych

Nie należy w stu procentach negować postanowień noworocznych, gdyż jeśli ktoś naprawdę potrzebuje takiego bodźca do stałej zmiany – jest to rewelacyjny dla niego moment. Każdy z nas jest indywidualną jednostką, ale sytuacja opisana powyżej jest bardzo popularna od lat.

Jeśli chcesz zacząć zdrowy tryb życia, wprowadzić zmiany w jadłospisie oraz zacząć trenować, nie potrzebujesz przełomowej daty jak rozpoczęcie nowego roku. Zmiana ta powinna być wtedy, kiedy poczujesz się na to gotowy. Jeśli chcesz iść na siłownię teraz – idź, nie czekaj na 2017 rok. Wiesz, że nie dasz rady po Sylwestrze – idź kilka dni, czy nawet tygodni później.

Zmiana trybu życia nie może być okresowa. Wprowadzając nowe nawyki musisz mieć świadomość, że nie robisz tego „do wakacji” czy „aby schudnąć”. Sylwetka jest tutaj, żartobliwie mówiąc, efektem ubocznym Twojego nowego stylu życia. Robisz to przede wszystkim dla swojego dobrego samopoczucia. Musi to wejść w Twój nawyk, ma sprawiać przyjemność, być pewnego rodzaju normą, a nie przymusem.

Ogromnym błędem jest ciągłe mówienie sobie o “byciu na diecie”, odchudzaniu, wielkich wyrzeczeniach. Dobry dietetyk oraz trener powinien ułożyć nam plany w taki sposób, aby wszystko nie przynosiło nam problemów, ba!, wręcz przynosiło same korzyści, a przede wszystkim satysfakcję z tego, co robimy. Wtedy tak bardzo popularna motywacja nie jest nam potrzebna, gdyż trenujemy i spożywamy to, co lubimy. Realne cele są tak samo ważne.

Warto poszukać sobie dyscypliny sportowej, którą naprawdę polubimy. Dobrze jest próbować kilku i znaleźć tę, w której czujemy się najlepiej i z chęcią do niej wracamy. Wiele osób nie lubi biegać, a zmusza się do tej czynności kilka razy w tygodniu, gdyż jest to dosyć popularna ostatnio dyscyplina w Polsce. Jest to pierwsza droga do porzucenia jakiejkolwiek aktywności finezyjnej.

Należy pamiętać jednak o tym, że kluczową kwestią jest tutaj nasze zdrowie. Nie każdy może wykonywać dane dyscypliny, czy nawet poszczególne ćwiczenia, dlatego przed zmianą trybu życia na bardziej aktywny należy skonsultować się z lekarzem oraz dietetykiem, którzy na pewno określą możliwości na bazie wywiadu lekarskiego oraz wyników badań. Warto zaufać innym, bardziej doświadczonym w tej kwestii ludziom.

Trening z drugą osobą jest świetnym pomysłem. Dodatkowym plusem z takiej aktywności fizycznej będzie utrzymywanie kontaktów z bliskimi. Taka osoba może nam nie tylko umilić ten czas, ale często pomóc na siłowni czy motywować do wykonania większej ilości kilometrów w biegu. Same plusy!

Ważne są także stopniowe zmiany. Nie należy zmieniać swojej codziennej diety o 180 stopni, wyrzucając z niej wszystkie ulubione produkty, gdyż prędzej czy później organizm zacznie „domagać się” poprzednich dań. To samo dotyczy aktywności, treningów – ruch przynosi wiele korzyści, ale tylko wtedy, gdy jest wprowadzany stopniowo wraz z zapewnieniem odpowiedniego czasu na regenerację. W przeciwnym razie narażamy się nawet na utratę zdrowia, nie wypominając już o braku chęci do treningów.

Zmiana codziennej diety oraz wprowadzenie aktywności fizycznej nie może być tylko na określony czas, gdyż taki cel z góry jest nastawiony na porażkę i może przyczynić się do zniechęcenia do wartościowych produktów spożywczych oraz sportu. Róbmy co lubimy, cieszmy się z tego i odkrywajmy nowe, pyszne smaki zdrowych produktów.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here